Recenzja smartfona Motorola Edge 5G. Telefon z wysokiej półki, który spełnia większość oczekiwań [Bart Check]
Recenzje i testy

Recenzja smartfona Motorola Edge 5G. Telefon z wysokiej półki, który spełnia większość oczekiwań [Bart Check]

11 września 2020

Motorola Edge 5G to flagowiec, który rzuca wyzwanie czołowym modelom na rynku. Ma świetny ekran, mocne podzespoły, pełny zestaw modułów łączności i ciekawe dodatkowe funkcje. Co producent mógłby poprawić? Czy warto kupić ten smartfon? Sprawdź test Motoroli Edge 5G.

  • Procesor 8-rdzeniowy Qualcomm Snapdragon 765
  • Ekran 6,7” OLED
  • Aparat tylny 64 + 16 + 8 Mpix, z przodu – 25 Mpix
  • Bateria 4500 mAh 
  • Pamięć RAM: 6 GB pamięci operacyjnej 
  • Pamięć ROM: 128 GB pamięci wewnętrznej
  • Częstotliwość WLAN: 2,4 GHz i 5 GHz    
  • Bluetooth 5, NFC 
  • Wymiary: 161,6 x 71,1 x 9,3 [mm]
  • Waga: 188 g

Estetyczny smartfon

Model Edge 5G od samego początku robi świetne wrażenie. Motoroli udało się stworzyć bardzo elegancko wyglądający smartfon, który swoją lekko kanciastą bryłą przypomina telefony Sony Xperia, co osobiście uważam za duży plus. Podobają mi się również refleksy świetlne na tylnej obudowie, praktycznie niewystające aparaty, wygodne rozmieszczenie przycisków, do których sięgam bez najmniejszego problemu i smukła obudowa. Motorola Edge to jeden z najwygodniejszych smartfonów, z jakimi miałem do czynienia, mimo że waży całkiem sporo, bo 188 g. 

Smartfon trzymany w rękach

Telefon z dobrym ekranem

Ekran w tym telefonie to element, którym Motorola najbardziej się chwali. Zachodzi na boki smartfona, co wygląda atrakcyjnie, choć to oczywiście kwestia gustu, gdyż niektórzy nie lubią takich rozwiązań. Motorola Edge została wyposażona w OLED-owy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD+ z – uwaga – 90 Hz odświeżaniem ekranu. I cóż, na początku jest wow – świetne odwzorowanie kolorów, ostre krawędzie ikon i duża szczegółowość obrazu. Ponadto bardzo płynne animacje, właśnie dzięki wyższemu niż standardowo odświeżaniu. 

Wadą tego wyświetlacza, przynajmniej na samym początku, jest funkcjonalność zakrzywionego ekranu. Ciężko było mi się przyzwyczaić do tego, że część obrazu ginęła mi z oczu, bo wyświetlała się po bokach, na szczęście producentowi udało się zaradzić temu problemowi i chwała mu za to. Możemy wybrać z listy aplikacje, które nie będą rozciągane na całą szerokość ekranu i w ten sposób likwidujemy mankament, o którym wspomniałem. Za wadę zakrzywionego ekranu możemy uznać też szare smugi na bokach ekranu, no to zawsze trzeba brać pod uwagę, decydując się na smartfon z takim wyświetlaczem. 

Przeczytaj też: Smartfony z najlepszym ekranem. W tych telefonach wyświetlacze zachwycają jakością obrazu

Niezła ochrona, choć niepełna

Wracając jeszcze do obudowy – ramki są wykonane z aluminium, natomiast plecki są plastikowe. We flagowcu spodziewałbym się szkła, gdyż mniej się rysuje, plastik za to będzie bardziej odporny na upadki. W pudełku znajdziemy silikonowe etui ochronne – szkoda, że nie jest w pełni przezroczyste, bo Motorola Edge nieco traci w nim swój urok. Obudowa smartfona nie jest niestety wodoodporna, ma jedynie nanopowłokę, chroniącą przed lekkim zamoczeniem. 

Smartfon z etui

Producent wyposażył ten model w głośniki stereo, które grają bardzo przyjemnie, głośno i wyraźnie, poza tym mamy złącze słuchawkowe mini jack, w które wepniemy dobrej jakości słuchawki, które również znajdziemy w pudełku.

Przeczytaj tez: Smartfon muzyczny – jaki model wybrać?

Dół Motoroli Edge

Dla osób pragnących jeszcze lepszych wrażeń muzycznych – przygotowano dość podstawowy, ale przydatny korektor dźwięków. Warto też wspomnieć o hybrydowym slocie na karty SIM – obsługuje jednocześnie dwie karty SIM lub jedną plus dodatkową kartę pamięci microSD.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, mamy możliwość odblokowania ekranu za pomocą twarzy. Działa to błyskawicznie, nawet po zmroku. Możemy też użyć czytnika linii papilarnych, ale nie funkcjonuje on tak sprawnie, jak w czołowych, flagowych modelach na rynku. Czytnik jest precyzyjny, ale mógłby być szybszy.

Wydajny smartfon z mocną baterią

Szybkość działania tego telefonu oceniam na mocną piątkę. Pojawiają się sceptyczne głosy, że nie znalazł się tu najmocniejszy procesor Qualcommu, czyli np. Snapdragon 865, a Snapdragon 765G. Mimo to, we współpracy z 6 GB pamięci operacyjnej, telefon sprawuje się bardzo dobrze. Aplikacje uruchamiają się sprawnie, animacje systemowe są bez przycinek, gry uruchomimy nawet w najwyższych ustawieniach graficznych, choć wtedy narażamy telefon na przegrzanie – gdy gramy na przykład w „Call of Duty: Mobile”, lepiej trzymać się średnich ustawień, aby zachować komfort gry.

Przeczytaj też: Procesor w telefonie – jakie znaczenie ma liczba i rodzaj rdzeni?

Gra na smartfonie

Motorola Edge ma sporą baterię o pojemności 4500 mAh, dzięki czemu potrafi wytrzymać bez ładowania nawet przez dwa dni. Szkoda, że nie ma naprawdę szybszego ładowania – jest jedynie 18-watowe, a to oznacza, że do pełnego zalania baku potrzebujemy dwóch godzin. Jeśli chodzi o moduły łączności, mamy tu pełny pakiet: Bluetooth 5.1, dwuzakresowe WiFi, NFC i obsługę 5G.

Przeczytaj też: Telefony z dobrą baterią – poznaj kilka propozycji

Czysty Android na pokładzie

Duszą smartfona Motorola Edge jest Android 10, niemalże w stanie czystym, co jest wielkim plusem, bo najprościej mówiąc, im mniej ingerencji w oprogramowanie, tym płynniejsza praca telefonu. Namiastką nakładki producenckiej jest aplikacja Moto, znana już z poprzednich modeli. Najbardziej przydatne funkcje, jakie posiada, to uruchamianie latarki za pomocą potrząśnięcia telefonem i włączanie aparatu poprzez przekręcenie nadgarstkiem. Oczywiście różnych gestów i funkcjonalności jest dużo więcej, ale ich wymienianie zajęłoby dużo czasu, więc powiem tylko, że zawartość aplikacji Moto naprawdę robi robotę i jest to bardzo mocna strona tego telefonu.

Aparaty zaskakują, na plus i minus

Czas na omówienie aparatów. Przedni to 25-megapikselowy obiektyw o świetle 2.0, z technologią Quad Pixel (4 piksele obrazu składają się w jeden, co w dużym uproszczeniu przekłada się na ładniejsze zdjęcia). 

Mężczyzna na tle kwiata

Możemy wyłączyć tę funkcję, jeśli chcemy otrzymać jeszcze bardziej szczegółowe zdjęcia. W obu przypadkach wychodzą one bardzo dobrze, pojawia się jednak problem z przesyceniem barw, które w zasadzie w większości przypadków musiałem później regulować. 

Mężczyzna na tle kwiata

Pod ręką mamy w miarę precyzyjny efekt bokeh. 

Mężczyzna na tle kwiata

Ciekawszą funkcją jest selfie z kolorem spotowym, chociaż algorytmy nie zawsze precyzyjnie separują interesujący nas kolor od reszty.

Mężczyzna na tle kwiata

Co do możliwości fotograficznych tylnego aparatu, zaczniemy od 16-megapikselowego obiektywu ultraszerokokątnego o świetle 2,2. Podczas korzystania z niego byłem miło zaskoczony. Co prawda obejmuje obszar tylko 117 stopni, ale podoba mi się liczba rejestrowanych detali i odwzorowanie kolorów. Efekt beczkowania jest minimalny, więc droga Motorolo – dobra robota. 

ulica i budynki

ulica i budynki

ulica i budynki

Jednocześnie jest to obiektyw makro. O ile zazwyczaj krytykuję tego typu obiektywy, to tutaj muszę przyznać, że zdjęcia jakie nim robimy są atrakcyjne, szczegółowe i z optymalnym nasyceniem.

zbliżenie na liść

zbliżenie na kwiat

Główny obiektyw to 64-megapikselowa matryca o świetle 1,8. W trybie domyślnym otrzymujemy 16-megapikselowe zdjęcia. 

stwór kosmita

Jeśli zależy nam na większej szczegółowości, możemy uruchomić tryb wykorzystania pełnej mocy matrycy.

stwór kosmita

Musimy się jednak liczyć wtedy z tym, że pojedyncze zdjęcie będzie ważyć 16 megabajtów, a do tego telefon potrzebuje trochę więcej czasu na wykonanie takiej fotki. Co do zdjęć z trybu domyślnego, nie byłem z niego zadowolony, a to z prostego powodu – mamy co prawda dobrą szczegółowość i kontrasty, ale w zdecydowanej większości przypadków kolory są zbyt zimne, więc nie obejdzie się bez ręcznej regulacji nasycenia barw albo użycia odpowiedniego filtru. Pozostaje poczekać na odpowiednią aktualizację od Motoroli, która poprawi ten mankament. 

różowy budynek SGH

ulica i budynki

ulica i budynki

ramen w talerzu

Trzecie oczko to 8-megapikselowy teleobiektyw o świetle 2,4 z dwukrotnym przybliżeniem optycznym. Jego działanie oceniam pozytywnie – biorąc pod uwagę działanie głównego obiektywu, odetchnąłem z ulgą, gdy zdjęcia wykonane teleobiektywem miały poprawne odwzorowanie barw. Niestety, mamy tutaj zastosowaną interpolację, więc aparat dubluje piksele.

ulica i budynki

ulica i budynki

ulica i budynki

A teraz niespodzianka – gdy wybierzemy tryb dwukrotnego przybliżenia i zasłonimy teleobiektyw, to jego rolę przejmuje główny obiektyw i zrobi moim zdaniem porównywalne, a czasem nawet lepsze zdjęcia. Czemu tak jest – zabijcie mnie, ale nie wiem.

Teleobiektyw 2x:

drzewo i czaszka

Obiektyw główny 2x:

drzewo i czaszka

Zajmijmy się teraz trybem portretowym i tutaj niemiła niespodzianka.

uśmiechnięty mężczyzna

Przełączając się na ten tryb, automatycznie uruchamia się dwukrotne przybliżenie, a dopiero po niedawnej aktualizacji można wrócić do trybu bez powiększenia.

Co do samych zdjęć – mamy rozmyte tło, ale rozmycia lekko nachodzą na fotografowany obiekt, a czasem nawet pokrywają go w całości, co wygląda bardzo źle. Tutaj też przyda się jakaś łatka ze strony producenta, bo to ewidentnie problem software’owy.

pies leżący na trawie

Zdjęcia nocne wychodzą poprawnie przy wsparciu oświetlenia miejskiego albo gdy fotografowany obiekt jest dobrze oświetlony, jak widać na tym przykładzie. 

oświetlony budynek nocą

Ogólnie, im ciemniej, tym mamy więcej szumów, a obiekty na zdjęciach są rozmyte. 

widok ulicy nocą

Winę za to ponosi brak stabilizacji optycznej, która jest bardzo istotna przy fotografii nocnej.

Mamy za to stabilizację cyfrową, która dobrze działa przy nagrywaniu filmików – możemy je nagrać w jakości nawet 4K, ale z 30 klatkami na sekundę. Wyższy klatkarz mamy w przypadku nagrywania Full HD, ale w tym trybie autofocus mocno szwankuje – lepiej więc zostać przy 4K. Za plus można za to zdecydowanie uznać odwzorowanie barw na filmikach, a także tryb slow motion, który działa bardzo przyjemnie i oglądanie takich materiałów jest czystą przyjemnością.

Przeczytaj też: Jak nakręcić dobre wideo smartfonem i z jakich aplikacji warto korzystać – poradnik dla twórców

Zalety i wady Motoroli Edge

Czas na podsumowanie. Zalety Motoroli Edge:

– 90 Hz odświeżanie ekranu

– głośniki stereo i gniazdo minijack

– prawie czysty android w wersji 10

– przydatne funkcje aplikacji moto

– szybkie działanie telefonu

– pojemna bateria

– dobre zdjęcia z obiektywu ultraszerokokątnego

– dobrze działająca stabilizacja obrazu w wideo

 

Minusy Motoroli Edge:

– brak wodoodporności

– software’owe problemy głównego obiektywu

– problemy z autofocusem w nagraniach Full hd

– słabej jakości zdjęcia nocne

– nagrzewanie się obudowy w wymagających graficznie grach

Motorola Edge z przodu i tyłu

Zainteresował Cię ten smartfon? Sprawdź telefon Motorola Edge 5G w ofercie Orange >>

Autor:

Mogą Cię również zainteresować

  • Smartfony z najlepszym ekranem. W tych telefonach wyświetlacze zachwycają jakością obrazu

    Smartfony z najlepszym ekranem. W tych telefonach wyświetlacze zachwycają jakością obrazu
    Smartfony z najlepszym ekranem. W tych telefonach wyświetlacze zachwycają jakością obrazu

    Recenzje i testy

    Właściwie wszystkie smartfony dostępne aktualnie na rynku mają na tyle dobre ekrany dotykowe, by zapewnić komfortowe użytkowanie i właściwe odwzorowanie barw. Diabeł jednak tkwi […]

  • Apple Watch – dlaczego warto go mieć? Wszystko o zegarkach Apple’a

    Apple Watch – dlaczego warto go mieć? Wszystko o zegarkach Apple’a
    Apple Watch – dlaczego warto go mieć? Wszystko o zegarkach Apple’a

    Recenzje i testy

    Produkty firmy Apple zwykle dzielą odbiorców na gorących zwolenników i zagorzałych przeciwników. Pierwsi podkreślają, że są produkty z logiem nagryzionego jabłka są dopracowane w najdrobniejszych […]