Orange Reyo to kolejny smartfon firmowany własnym logo Orange. Urządzenie stworzone we współpracy z ZTE jest jedną z najciekawszych propozycji w abonamentowej ofercie Orange. Zobaczmy, co dostajemy kupując telefon, który w prawie każdym abonamencie możemy dostać za 1 zł.

Konstrukcja

Orange Reyo to solidnie wykonany smartfon. Mimo plastikowej obudowy, która teoretycznie nie powinna wzbudzać zbyt dużego zaufania, mamy do czynienia z bardzo porządnie skonstruowanym urządzeniem. Wszystkie części są dobrze spasowane, a cała bryła sprawia wrażenie jednolitej, dzięki czemu nie uświadczymy niechcianych trzasków powodowanych niedopasowaniem elementów.

Smartfon jest w kolorze białym z elegancką, srebrną opaską okalająca całe urządzenie. Zauważalne jest mocne zaokrąglenie krawędzi, które nadają mu opływowej sylwetki.  Reyo nie należy na pewno do najcieńszych smartfonów i nie grzeszy nowoczesnym, wyznaczającym trendy designem. Telefon wygląda bardzo standardowo, ale to może stanowić jego zaletę - Reyo jest prosty i minimalistyczny.

Tylną część obudowy wykonano z matowego tworzywa, dzięki czemu unikniemy nieestetycznego efektu palcowania. Z tyłu znajdziemy również u dołu otwór na głośnik, a na górze drugi mikrofon, diodę doświetlającą i wyraźnie wystający obiektyw aparatu.

Przód pokryty jest warstwą miłego w dotyku szkła. Nad 5-calowym ekranem znajdziemy estetycznie ukryty za metalową powłoką głośnik, frontową kamerkę oraz diodę powiadomień. Na dole mamy 3 standardowe przyciski - Powrót, Ekran Główny i Menu. Wszystkie działają bez zarzutu, a jedynym mankamentem może być ich nierówne podświetlenie. Ramki okalające wyświetlacz nie są może tak cienkie jak w wysokopółkowych modelach, w związku z czym dodają urządzeniu kilka milimetrów, ale nie wpływa to negatywnie na komfort trzymania smartfonu w dłoni.

Po lewej stronie urządzenia znajdziemy wygodnie umieszczony i sprawnie reagujący przycisk regulacji głośności. U góry znajduje się wejście słuchawkowe oraz przycisk włączania/wyłączania, do którego czasem ciężko się dostać. Po prawej stronie mamy wejście microUSB.

Ekran

Orange Reyo wyposażono w duży, 5-calowy wyświetlacz TFT IPS. Jego rozdzielczość to niespecjalnie zachwycające 854×480 pikseli, które trochę nie pasuje do tak dużego ekranu. W codziennym użytkowaniu okazuje się jednak, że to całkiem zadowalające parametry. Strony w przeglądarce wyglądają dobrze, zarówno tekst jak i zdjęcia, a obraz Telewizji Tu i Tam oceniam zaskakująco pozytywnie. Widocznej pikselozy możemy doświadczyć dopiero w bardziej zaawansowanych grach, czy filmach w wysokiej rozdzielczości.

Należy również zwrócić uwagę na bardzo szerokie kąty widzenia, dzięki czemu widzimy zawartość ekranu nawet pod kątem bliskim 180 stopni.

Parametry

W środku Orange Reyo znajdziemy przeciętny dwurdzeniowy procesor Mediatek MT6572 z zegarem 1,3 GHz o 1 GB RAM. To niestety nie są komponenty, które mogą robić wrażenie. W testach wydajność testowanego smartfonu jest porównywalna z Samsungiem Galaxy S2. Wiele osób nadal z niego korzysta i jest zadowolona, ale należy pamiętać, że to urządzenie sprzed kilku smartfonowych epok. 

O ile większość podstawowych aplikacji działa bez zarzutu, to przy tych wymagających od urządzenia większej mocy obliczeniowej zdarzało mu się zawieszać.

Musimy też pamiętać o stosunkowo niewielkiej pamięci wbudowanej - użytkownicy znajdą tylko 4GB do swojej dyspozycji. Możemy oczywiście dołożyć do naszego Reyo kartę pamięci microSD, ale przyda się ona jedynie w momencie, kiedy np. chcemy wgrać ulubioną muzykę czy filmy albo pobrać jakiś plik. Orange Reyo niestety nie posiada opcji przenoszenia aplikacji na kartę SD.

W smartfonie znajdziemy HSPA+, WiFi, Bluetooth 4.0 i GPS z aGPS. Brakuje tu niestety LTE i NFC, ale to cały czas rzadkość w tej klasie urządzeń.

Oprogramowanie

Orange Reyo pracuje pod kontrolą systemu Google Android 4.2.2 ze specjalnymi dodatkami od Orange. System utrzymany jest w kolorystyce operatora, czyli odcieniach pomarańczu i czerni. Reyo to świetna propozycja dla osób, które nie miały wcześniej kontaktu ze smartfonami.

Przy pierwszym uruchomieniu pojawia się prosta i przejrzysta instrukcja obsługi urządzenia, która nauczy nas, jak posługiwać się ekranem dotykowym i ułatwi startową konfigurację. Jeśli mieliśmy już do czynienia ze smartfonami możemy te kroki pominąć, ale uważam, że to świetne rozwiązanie dla osób starszych, bądź tych, które wcześniej unikały smartfonów z obawy przed skomplikowaną obsługą. Podczas dalszego korzystania ze smartfonu zawsze możemy też skorzystać z opcji Orange Assistant, która poinstruuje nas jak skonfigurować konkretne funkcje urządzenia.

Kolejnym ciekawym dodatkiem od operatora są Gesty Orange. Dzięki nim w prosty i wygodny sposób możemy wejść do naszych ulubionych aplikacji. Wystarczy narysować na ekranie kwadrat, by otworzył się aparat, kiedy zaś chcemy odczytać maila kreślimy literkę "e" na wyświetlaczu i już jesteśmy w naszej skrzynce pocztowej.

W Orange Reyo mamy do wyboru dwa rodzaje pulpitu. Wersja EasyHomescreen z jednym pulpitem i szybkim dostępem do najczęściej używanych funkcji na pewno przypadnie do gustu osobom starszym lub mniej obytym ze smartfonami. Do wyboru mamy również wersję standardową.

Bateria

Orange Reyo posiada baterię 2000 mAh, co daje bardzo przyzwoitą pojemność do obsługi 5-calowego ekranu. Przy włączonym WiFi, Bluetooth i intensywnych testach smartfon wołał o ładowanie dopiero po 3 dniach, co jest naprawdę świetnym wynikiem.

Aparat

Smartfon wyposażono w 5-megapikselowy aparat. Jakość wykonanych nim zdjęć nie zachwyca - kolory są nieco wyblakłe i trzeba toczyć długie walki o ostrość w nawet odrobinę słabiej oświetlonych pomieszczeniach. Trzeba jednak przyznać, że aparat znacznie lepiej sobie radzi, jeżeli zapewnimy mu komfortowe warunki.  Do zdjęć wykonanych w dobrze doświetlonych miejscach nie można się przyczepić.

Do plusów należy zaliczyć przejrzysty interfejs aparatu z przydatnymi ustawieniami dodatkowymi, typu HDR, ISO czy balans bieli.

Jeżeli zaś chodzi o nagrywanie wideo, to na pewno trzeba powiedzieć o zdobywającej popularność funkcji timelapse. Filmy możemy nagrywać w rozdzielczości 720p, a zapisują się one w dość niewygodnym formacie 3gp, co jest niepotrzebnym utrudnieniem.

Podsumowanie

Orange Reyo to na pewno najlepszy smartfon biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny. Za złotówkę dostajemy bardzo duży, 5-calowy wyświetlacz, wydajną baterię i solidną konstrukcję. Wiadomo, że telefon w tej cenie nie będzie się wyróżniał oryginalnym designem czy najwyższej jakości komponentami, ale Orange Reyo nie został stworzony z myślą o użytkownikach poszukujących hi-endowych urządzeń.

Reyo to bezkonkurencyjna propozycja dla właścicieli smartfonów z niższej półki, którzy rozważają przesiadkę na urządzenie z większym ekranem. Jest to też bardzo dobra oferta dla początkujących i starszych użytkowników smartfonów ze względu na łatwość obsługi i konfiguracji.