LG G3 s

LG G3 s - powiększenie
  • Kolor (Biały)
  • Dostępność średnia
  • Cena
    948,99 zł
DEBUG POPUP TOGGLE
Telefon bez simlocka i umowy
Koszt odbioru od 0 zł
Do każdego telefonu gratis karta prepaid (2GB internetu)

Cechy telefonu

Lekka konstrukcja z metalicznym wykończeniem. Wyjątkowo stylowy wygląd i zarazem lekka i trwała konstrukcja.

Ekran IPS 5.0" HD zapewnia naturalne kolory i najlepszy w klasie stosunek wielkości ekranu do frontu telefonu.

Dzięki funckji Knock Code™ telefon można szybko obudzić i odblokować wstukując indywidualny wzór składający się z trzech do ośmiu punktów.

Aparat o rozdzielczości 8 MP jest wyposażony w laser umożliwiający natychmiastowy pomiar odległości do fotografowanego obiektu.

Specyfikacja

Oceny i recenzje

Oceń
Oceń telefon
ocen i recenzji użytkowników (wyświetlane 0 z 0)
Adam Owczarek
mGSM.pl
09 listopada 2015 r.
4

Dobry, choć mnie nie oczarował...... Czytaj więcej opinii eksperta

Kilka dni spędzone z LG G3S podczas redakcyjnych testów w zasadzie wspominam miło. To telefon bardzo przyzwoity, elegancki i dopracowany. Działał sprawnie, choć - muszę przyznać - mnie nie oczarował. Choć już na samym początku trzeba to od razu jasno i wyraźnie zaznaczyć, że nie uważam, aby G3S był telefonem złym. Wręcz przeciwnie - to bardzo dopracowana i elegancka konstrukcja, ma sprawnie działający system, zaskakująco mocną baterię, dobry wyświetlacz i działa w zasadzie bezawaryjnie. Co za tym idzie - generalnie może się podobać... Na początek wspomnę, że G3S nie jest telefonem dualSIM, nie obsługuje zatem dwóch kart. A ta, którą wkłada się do szczelinki schowanej pod klapką baterii to wersja microSIM. To ważne informacje, zauważam bowiem, że coraz więcej osób szuka dla siebie telefonów dwukartowych. Więcej jeśli taka funkcjonalność jest dla kogoś warunkiem absolutnie koniecznym, to najnowszy LG po prostu "nie sprawdzi się". Jeśli jednak opcja dualSIM nie należy do tych z serii "must have", potencjalnych nabywców z pewnością zainteresuje bardzo dobra bateria. Naprawdę, nie mogłem na nią narzekać. Podczas testów okazało się, że LG G3S to jeden z niewielu smartfonów, które bez obaw mogłem zabrać z domu do pracy. I nie musiałem martwić się, czy prąd zgromadzony w akumulatorze wystarczy mi na spokojne korzystanie z telefonu do końca dnia! Jakby tego było mało, to okazało się, że bateria nie tylko wystarczała na cały dzień, ale nawet jeszcze w niej nieco prądu zostawało. Przy bardziej intensywnych dniach nocny kontakt z ładowarką odbywał się przy wskazaniu ok. 40 procent. W weekendy, kiedy to zwyczajowo rzadziej korzystam z telefonu, bateria wystarczała na całą sobotę i niedzielę. I pół poniedziałku. Stawiam piątkę z plusem! Możliwości akumulatora skłaniały mnie wręcz do tego, aby komórkę wykorzystywać bardzo intensywnie. I kolejną ocenę stawiam za jakość rozmów przez telefon trzymany przy uchu (ta uwaga, jak się zaraz okaże, jest dość istotna). Wiele dzwoniłem, mnóstwo rozmów odbierałem i za każdym razem idealnie słyszałem rozmówcę, a osoba po drugiej stronie słuchawki - równie dobrze mnie. Sprawnie mogłem się także komunikować na inne sposoby, np. SMS-ować, MMS-ować i wysyłać listy elektroniczne. Sama klawiatura nie była może jakoś szczególnie wygodna, ale sprawdzała się opcja pozwalająca na pisanie bez odrywania palca od ekranu. Pod warunkiem, że opuszki nie były zbyt suche, ponieważ wtedy ekran jakoś współpracować nie chciał. Trochę mnie to zaskoczyło, bo w żadnym z testowanych wcześniej telefonów z takimi kłopotami się nie spotkałem. Ale... kiedyś musi być pierwszy raz, prawda? Pozostając jeszcze chwilę przy komunikacji głosowej, muszę napomknąć, że pewne problemy zauważyłem podczas testów wbudowanego zestawu głośnomówiącego. Tradycyjnie wpiąłem komórkę w uchwyt przytwierdzony do kratki na desce rozdzielczej w samochodzie i ruszyłem w trasę. Niestety, wiele razy zdarzało się, że jeśli gdzieś zadzwoniłem lub ktoś do mnie zatelefonował, okazywało się, iż nie byłem dobrze słyszany. Niektórzy co bardziej odważni rozmówcy skarżyli się nawet, że muszą się bardzo wsłuchiwać w to co mówię. Z jednej strony troszkę mi to schlebiało, bo wreszcie mniej ktoś uważnie słuchał, z drugiej jednak strony martwiło, bo wiele innych telefonów w takich samych okolicznościach wypadało znacznie lepiej. Cóż... piątki nie będzie. Najwyżej szkolna czwórka. Dobrym, a nawet bardzo dobrym rozwiązaniem było podpięcie dołączanych do zestawu sprzedażnego słuchawek. Jakość rozmów podczas korzystania z nich w samochodzie była tak dobra, jak wtedy, kiedy trzymałem telefon przy uchu. Mogłem nie tylko rozmawiać, ale także słuchać radia, ewentualnie muzyki zapisanej w telefonie. Tutaj zastrzeżeń nie miałem - do kolejnej "wirtualnej kratki w dzienniku" można zatem wpisać ocenę bardzo dobrą. Tym bardziej, że po podłączeniu LG-ka do komputera (z Windowsem 7, bo z nieco starszym z XP już nie) całą zawartość komórki widziałem jako osobny dysk i ulubioną muzykę mogłem szybko i sprawnie przerzucić pomiędzy urządzeniami. Tak to ja lubię... Szkoda tylko, że wejście słuchawkowe umieszczono na dole... Jeśli np. podczas spaceru zakładałem słuchawki, a telefon lądował w kieszeni polara, komórkę musiałem wkładać do góry nogami. Martwiłem się troszkę, czy nie jest jej niewygodnie... Skoro jesteśmy już przy tym co i gdzie jest w tym telefonie rozmieszczone, to nie mogę nie wspomnieć o rozwiązaniu pod tytułem: "żadnych klawiszy na bokach, wszystko umieszczamy z tyłu urządzenia". Trochę nietypowo, prawda? I tak, i nie. Inaczej niż przyzwyczaili nas inni producenci, ale konsekwentnie, jeśli chodzi o nowe rozwiązania zastosowane w najnowszych LG-kach. G3S to kolejny komórka tego producenta, w której zastosowano takie rozwiązanie... Przyznaję, że początkowo obawiałem się nieco o to, jak dogadam się z klawiszami "ciszej" i "głośniej", a także "powerem" zlokalizowanymi na plecach telefonu. Ale już bodaj pierwszego dnia moje obawy zostały rozwiane, a dwa lub trzy dni później stwierdziłem, że to przecież bardzo wygodne, poręczne i być może nawet genialne rozwiązanie. I aż sam byłem nieco zaskoczony, że tak "na miękko" przyjąłem dość nowe rozwiązanie. Ale niezależnie od tego, czy komórkę brałem do prawej czy lewej ręki, palce wskazujący automatycznie wędrował w miejsce, w której umieszczono wspomniane przyciski. A skoro już tam był, to mógł sprawnie "nawigować". I to jest ten moment, że muszę wspomnieć o jeszcze jednej kwestii - wielkości wyświetlacza i możliwościach manualnych (potencjalnych) użytkowników. Ekran ma przekątną 5 cali, a co za tym idzie może się zdarzyć, że nawet osoby, które - tak jak ja - mają niemałe dłonie, nie będą mogły - trzymając komórkę dajmy na to w prawej ręce - sięgnąć do górnego lewego rogu ekranu. I właśnie dla tej, jak mniemam być może niemałej grupy ludzi, skierowana jest funkcja "obsługa jedną ręką". Po jej uruchomieniu klawiatura na ekranie staje się nieco mniejsza i można ją przesunąć do jednego z boków. Uczyniłem to i "przykleiłem" przyciski do prawej krawędzi, i bez kłopotów mogłem sięgać tam, gdzie potrzebowałem... Dodatkowo jest także możliwość, że - podobnie jak w komputerach - okienko zawierające np. klawisze do wybierania numerów lub tworzenia wiadomości SMS/MMS mogłem zmniejszyć i wyciągnąć na pulpit - w osobnym okienku. Fajnie, tylko... po co? Może jestem dziwmy, ale jakoś nie znalazłem zastosowania dla tego rozwiązania. Ale doceniam jego wprowadzenie. Podobnie doceniłem sprawność działania zarówno przeglądarki internetowej, jak i samej stabilności transmisji danych. Jak na współczesny telefon przystało, obsługuje on nie tylko GPRS, EDGE i HSDPA/HSPA+, ale również technologię LTE. Tutaj znowu wszystko działało bez zarzutu. Telefon łączył się, komunikował, wymieniał dane... jednym słowem śmigał aż miło. Także przez Wi-Fi. I znowu będzie ocena pozytywna... czyli bardzo dobra. Nie muszę chyba dodawać, że strony mogłem przeglądać zarówno w poziomie, jak i w pionie. W tym ostatnim przypadku znacznie lepiej surfowało się po stronach mobilnych, ale takie "klasyczne" też prezentowały się przyzwoicie. Jedynie literki były jakieś takie nieduże... Aż czasami poważnie zastanawiałem się, czy nie postarać się o mocniejsze okulary... O okularach myślałem także wtedy, kiedy przeglądałem zdjęcia robione tą komórką. - Może mam brudne szkła - zastanawiałem się. - Przecież fotki nie mogą wychodzić aż tak słabe - zachodziłem w głowę, co może być nie tak. No bo ilekroć zrobiłem zdjęcie 3GS-ką, było ono jakieś takie... jak z najtańszego lowendowego smartfona. Po kilku dniach już wiedziałem, że trzeba to sobie otwarcie powiedzieć: aparat fotograficzny G3S wypada najwyżej przeciętnie. Największe zastrzeżenia miałem do łapania przez niego ostrości. Nie radził sobie zwłaszcza wtedy, kiedy chciałem fotografować jakieś szybko poruszające się obiekty, np. moją 10-miesięczną córkę. Najmłodsza tak bardzo się wierciła, że większość fotek wychodziła po prostu niewyraźna. Ale także przy innych - już bardziej statycznych obiektach - komórka "nie ogarniała". I co? I będzie szkolna "3". Naprawdę, więcej dać nie mogę... Kolejne dość istotne "ale" - telefon czasami, delikatnie rzecz ujmując, nie zaskakiwał mnie szybkością. Żeby nie powiedzieć, że działał po prostu wolno. Zwłaszcza, jeśli chciałem przełączyć się pomiędzy aplikacjami. Czasami np. powrót z przeglądarki internetowej do aparatu fotograficznego zajmował dobrych kilka sekund. Kilka razy zdarzyło się, że klikałem "napisz wiadomość". Telefon milczał. Klikałem zatem jeszcze raz i... nagle widziałem moją listę adresową. O co chodzi? Bodaj drugiego dnia doszedłem do tego, że ikonka "kontakty" jest w tym samym miejscu co "napisz wiadomość", tyle tylko, że na ekranie, który pojawia się, jeśli zacznie się pisać SMS lub MMS. LG tak wolno odpalał aplikację do SMS-owania, że moje drugie kliknięcie "docierało" do niego z dużym opóźnieniem. Niefajnie... demonem prędkości to on nie jest... Potwierdził to benchmark, jak pozwoliłem sobie przeprowadzić. Wynik nie musi być powodem do zmartwień, ale od "nie jest źle" do dobrze droga jeszcze daleka... Ale obsługa menu nie sprawiała żadnych kłopotów. Wszystko było intuicyjne i dopracowane. A nakładka przygotowana przez firmę LG prezentowała się całkiem elegancko. System jaki znalazłem w testowanym urządzeniu to wersja 4.4.2. Osoby, które wcześniej korzystały z Androida nie powinny być niczym zaskoczone. Ani rozczarowane. Spodobało mi się kilka rozwiązań zaproponowanych przez producenta. Choćby dobrze działające skróty klawiaturowe - wystarczyło dłużej przycisnąć jeden z klawiszy, aby uzyskać np. szybki dostęp do aparatu. Fajne było także to, że na zablokowanym ekranie głównym pojawiały się ikonki. Wystarczyło wybrać jedną z nich, aby dostać się do określonej funkcji lub aplikacji (ikonki można było - rzecz jasna - samodzielnie definiować). Nie zabrakło także opcji pozwalającej na ukrywanie aplikacji, jak również szybkie odpisywanie na przychodzące wiadomości. Jednak jednym z najmilej wspominanych rozwiązań jest możliwość ustawienia sobie - tuż po pierwszym uruchomieniu komórki - kolejność dolnych klawiszy funkcyjnych. Osoby, które korzystają z telefonów z Androidem i co jakiś czas je zmieniają, wiedzą, że może z tym być problem. Okazuje się, że w jednych smartfonach klawisz "back" jest po prawej stronie, a w innych - po lewej. Użytkownicy LG nie muszą mieć problemu przyzwyczajania się do określonego rozwiązania - mogą sami zdecydować o kolejności. Za to to chyba należy się piątka z plusem! Aj... zapomniałbym o funkcji "QuickMemo". Dzięki niej możemy wykonać zrzut ekranu, a potem coś na nim zaznaczyć, napisać lub dorysować. Pożyteczne rozwiązanie? Jasne! Jak zrobić taki zrzut? Wystarczy jednocześnie nacisnąć klawisz "ciszej" i "głośniej" (w odróżnieniu od jednoczesnego przyciśnięcia "ciszej" i "power", co powoduje wykonanie tradycyjnego zrzutu ekranu). Na koniec dodam, bo chyba o tym wcześniej nie napisałem, że G3S jest bardzo wytrzymały. I bardzo dobrze, albowiem obudowa - mimo, że dobrze spasowana i wykonana bez zastrzeżeń - jest jakaś taka bardzo śliska. Rzadko upuszczam telefony, ale ten możliwości grawitacyjne naszej planety sprawdzał bodaj trzy czy cztery razy. Ale... po telefonie tego kompletnie nie widać. Ufff...

Zalety produktu
Wady produktu
ocen i recenzji ekspertów (wyświetlane 1 z 1)

Wybierz akcesoria

Słuchawki Hk3203 Clip-On
Słuchawki Hk3203 Clip-On
19,00 zł
Kolor Czarny
Szczegóły Słuchawki Hk3203 Clip-On

Podobne telefony

Samsung Galaxy Grand Prime G531F VE
709,00 zł  bez umowy
Szczegóły telefonu
Huawei P8 Lite
729,00 zł  bez umowy
Szczegóły telefonu
LG G4C
769,00 zł  bez umowy
Szczegóły telefonu