Jego matka była prezesem sporej firmy odzieżowej, a jego tata zajmował się pisaniem tekstów dla różnych polskich zespołów, między innymi dla popularnego przede wszystkim w latach 80. Papa Dance.

Przygodę z hip-hopem zaczął już w 1996 roku (gatunek ten w tamtych czasach dopiero raczkował na polskiej ziemi). Pisał wtedy pojedyncze utwory, które trafiały na różnego rodzaju kompilacje, tudzież na albumy takich składów i wykonawców, jak Molesta, DJ 600V czy Wzgórze YA-PA 3. Jego działalność jednak kręciła się wyłącznie wokół hiphopowego podziemia.
 
Mniej więcej w tym samym okresie założył ze swoim przyjacielem jeszcze z czasów szkolnych, Ponem (w rzeczywistości nazywa się on Rafał Poniedzielski) grupę TPWC (Trzecie Pokolenie Warszawskiej Colendy). Pierwszym owocem ich pracy był kawałek zatytułowany "Hołd". Następnie Wojtek wraz z Rafałem powołali do życia projekt ZIP skład (ZIP to skrót od ziomki i przyjaciele). W jego skład wchodzili poza nimi: Jędker, Felipe, Mieron, Jaźwa, Ward oraz Skuter.
 
Wspomniany wyżej utwór został wysłany na konkurs, którego nagrodą był suport przed koncertem Run-D.M.C. Jak łatwo się domyślić, panowie konkurencję wygrali i w 1997 roku wystąpili przed legendarną formacją (był to jeden z ich pierwszych koncertów). Grupa ma na koncie jeden album, zatytułowany "Chleb powszedni", który został wydany przez firmę RRX w 1999 roku w bardzo małym nakładzie. W tym samym roku doszło do podziału kapeli na trzy mniejsze (nie oznaczało to jednak jej rozpadu): WWO (założone przez Sokoła i Jędkera), Zipera (Pono) oraz Fundacja 1 (Felipe, Jaźwa).

Zespół WWO (skrót ten oznacza - W Witrynach Odbicia), zadebiutował już w 2000 roku krążkiem "Masz i pomyśl", który ukazał się nakładem BMG Poland. Zdobył on sporą popularność, a pilotujące go teledyski, które powstały do utworów "Obejrzyj sobie wiadomości" oraz "Jeszcze będzie czas" dosyć często gościły w stacjach telewizyjnych i rozgłośniach radiowych. Można było więc mówić o pewnym sukcesie. Niemniej nie wszystko układało się tak, jak należy - doszło do konfliktu z wytwórnią.
 
Po tym jak pewien utwór składu znalazł się, bez porozumienia z tworzącymi go muzykami, na jednej z płyt kompilacyjnych wydanych przez koncern, doszło do zerwania umowy. Od tamtej pory zespół przyjął nazwę "W wyjątkowych okolicznościach".
 
W 2001 roku Sokół założył własną stajnię Prosto (jej pierwszym owocem była płyta Waco "Świeży materiał", pojawił on się jeszcze w tym samym roku). Niecałe dwanaście miesięcy później ujrzał światło dzienne drugi album formacji, zatytułowany "We własnej osobie" (nagrany z nowym członkiem, którym został DJ Deszczu Strugi). W jego powstaniu wspomogło panów wielu uznanych artystów, między innymi francuski Soundkail, ZIP Skład, Hemp Gru, Mor W.A. czy Peja.
 
Krążek przyniósł kilka przebojów, jak "Nie bój się zmiany na lepsze", "Damy radę" czy "W wyjątkowych okolicznościach" i był w tamtym okresie jednym z najlepiej sprzedających się w kraju. WWO był jednym z najczęściej koncertujących zespołów w kraju, a sama trasa promocyjna "We własnej osobie" obejmowała ponad 150 dat. Formacja wydała cztery albumy z premierowym materiałem, z czego dwa, "Witam was w rzeczywistości" oraz "Życie na kredycie", zostały wydane tego samego dnia, 15 listopada 2005 roku. Obydwa wydawnictwa odniosły spory sukces, w ciągu zaledwie pierwszego tygodnia rozeszły się w łącznym nakładzie przekraczającym 20 tysięcy egzemplarzy.

Po ukazaniu się w 2005 roku wspomnianych płyt, Jędker i Sokół zaczęli tworzyć osobno. Wojtek ponownie połączył siły z Ponem (pod szyldem Sokół feat. Pono). W grudniu 2007 roku ukazał się ich album zatytułowany "Teraz pieniądz w cenie". Muzycznie odbiegał on znacznie od tego, co Sokół prezentował w przeszłości z Zip Składem czy WWO, co wywołało sporo kontrowersji i masę zarzutów o zdradę hiphopowych korzeni.
 
Kolejnym novum było zrezygnowanie z udziału wielu gości (co jest standardem w tym gatunku muzyki). Pojawiło się ich raptem kilku, za to, bardzo nietypowych. W piosence "Janek pożycz" wokalnie udziela się Misiek Koterski (syn Marka Koterskiego, reżysera filmowego, znany z obrazów "Dzień świra" i "Nic śmiesznego"). Franek Kimono (w rzeczywistości znany aktor Piotr Fronczewski) pojawia się w jednej zwrotce w piosence, "W aucie", stylizowanej na jego stare hity. Kompozycja stała się w Polsce ogromnym przebojem, a co ciekawe została nagrana wyłącznie dla żartu, w wolnym czasie. Jej popularność całkowicie zaskoczyła twórców.
 
Całość była promowana przez dwa single: "Uderz w puchara" oraz wspomniane "W aucie". Do obydwu powstały teledyski, a w drugim z wymienionych pojawia się gościnnie wspomniany wcześniej Fronczewski, a także Stefan Friedmann. Warto powiedzieć, że obraz ten był nominowany do nagrody na Festiwalu Polskich Wideoklipów Filmowych - Yach (w kategoriach Grand Prix i scenariusz). "Teraz pieniądz w cenie" zebrał bardzo pochlebne recenzje w prasie muzycznej i ostatecznie zdobył status złotej płyty.
 
Na kolejne dźwięki spółki kompozytorskiej nie trzeba było długo czekać. Niemal dokładnie w rok po premierze poprzedniego, na sklepowych półkach pojawił się album "Ty przecież wiesz co". Jak mówią sami muzycy, jest to najbardziej osobiste dokonanie w ich dotychczasowej karierze. Teksty dotyczyły głównie relacji z kobietami. Beaty na płytę zapewnili najlepsi producenci z Niemiec - PH7 i Shuko, Polski - L.A. i Magiera z Whitehouse, DJ Krime , Grecji - DJ Strider i Ukrainy - Max Chorny.

Poza nagraniami z muzykami z Zip składu i WWO, Sokół wystąpił na płytach niezliczonej wręcz liczby składów i wykonawców. Wspomógł między innymi FU (krążek "Futurum"), DJ-a 600V ("Szejsetkilovolt") czy Hemp Gru ("Klucz"). Zaliczył także przygodę ze światem filmu (w pewnym sensie) - podkładał głos pod postacie z bajek animowanych "Ziomek" oraz "Jeż Jerzy" (pod postać Stefana Faszysty). Był także asystentem tłumacza biografii Eminema, zatytułowanej "Wściekły blond".