Czy my tam w ogóle kogoś mamy? Może nawet mamy, ale czy to tak dużo, czy tak niewiele?
Nie ma to jak być we władzy ojca. Człowiek młody, bardzo młody człowiek nie martwi się specjalnie o nic. Tata zapewnia wikt, opierunek, wykształcenie a jak trzeba to ciężką ręką może potraktować...
Czy to nie jest lekko zwariowane, kiedy polscy, futbolowi celebryci nie ukrywają dziwnej satysfakcji, kiedy mistrz naszego kraju przegrywa?
Nic mnie tak ostatnio nie śmieszy jak inicjowanie dyskusji pod hasłem "Tomasz Frankowski do reprezentacji!".
"Pili? Pili... Piją? Piją... Będą pić? Będą..." Jakiś nieźle zorientowany w temacie cynik tak określił środowisko ludzi polskiego futbolu. I kto się z tym nie chce zgodzić?
Dziwny jest ten...
Wysyłkowa miłoś...
Porcja najświeższych informacji wprost na Twoją skrzynkę
© PTK Centertel, artykuł pochodzi z serwisu www.orange.pl