FBI chcę wykorzystać Facebooka by zapobiegać przestępstwom

źródło:
Amerykańskie agencje rządowe zleciły napisanie oprogramowania monitorującego wpisy w sieciach społecznościowych.
Ogólne założenie jest takie, że za pomocą informacji pozyskanych z serwisów społecznościowych można monitorować sytuację na świecie. Teoretycznie mogłoby to pozwolić łatwiej przewidywać, co zdarzy się w przyszłości.
Władze chcą zapobiegać atakom terrorystycznym, których organizatorzy bardzo często komunikują się właśnie poprzez media społecznościowe. Z tego powodu powstał pomysł, by specjalne oprogramowanie przeczesywało miliardy wpisów z Facebooka, Twittera i innych sieci oraz wychwytywało te potencjalnie niebezpieczne. Innymi słowy, jeśli nie oglądaliście jeszcze Raportu Mniejszości, to dobra pora, aby to nadrobić - właśnie tak amerykańskie władze chcą, aby wyglądał świat.
To jednak nie wszystko. Skoro można przewidzieć atak terrorystyczny, to chyba jeszcze prościej można odgadnąć, kto będzie przyszłym prezydentem USA. Otóż to, "wystarczy" przeanalizować wpisy milionów ludzi na portalach społecznościowych, by móc statystycznie stwierdzić, który kandydat ma największe szanse na zwycięstwo.
Za pomocą takiego oprogramowania, można by także przewidywać, kto zdobędzie Oscara, kto wygra X-factor, w które firmy warto inwestować na giełdzie, a w które nie, i w końcu przewidywać, które artykuły ludzie przeczytają, a które nie. Pytanie tylko brzmi, skoro wcześniej będziemy wiedzieć kto wygra, po co w ogóle przeprowadzać jakiekolwiek zawody?
Władze chcą zapobiegać atakom terrorystycznym, których organizatorzy bardzo często komunikują się właśnie poprzez media społecznościowe. Z tego powodu powstał pomysł, by specjalne oprogramowanie przeczesywało miliardy wpisów z Facebooka, Twittera i innych sieci oraz wychwytywało te potencjalnie niebezpieczne. Innymi słowy, jeśli nie oglądaliście jeszcze Raportu Mniejszości, to dobra pora, aby to nadrobić - właśnie tak amerykańskie władze chcą, aby wyglądał świat.
To jednak nie wszystko. Skoro można przewidzieć atak terrorystyczny, to chyba jeszcze prościej można odgadnąć, kto będzie przyszłym prezydentem USA. Otóż to, "wystarczy" przeanalizować wpisy milionów ludzi na portalach społecznościowych, by móc statystycznie stwierdzić, który kandydat ma największe szanse na zwycięstwo.
Za pomocą takiego oprogramowania, można by także przewidywać, kto zdobędzie Oscara, kto wygra X-factor, w które firmy warto inwestować na giełdzie, a w które nie, i w końcu przewidywać, które artykuły ludzie przeczytają, a które nie. Pytanie tylko brzmi, skoro wcześniej będziemy wiedzieć kto wygra, po co w ogóle przeprowadzać jakiekolwiek zawody?





~gość
(14.03.2012, 13:57)raczej oglądnijcie eagle eye...
~gość
(22.02.2012, 18:56)A poza tym... SPOT ACTA! FBI za dużo się miesza, i prawda jest taka że już korzysta z facebook'a by pozyskiwać informacje. Jest to nielegalne, naruszane są prawa człowieka.