Hugo Barra - jeden z szefów projektu Androida w Google - opowiedział brytyjskiemu portalowi U.K. Times o swojej wizji świata, w którym za kilka lat ludzie różnych narodowości będą komunikować się ze sobą w czasie rzeczywistym za pomocą "uniwersalnych tłumaczy".

Można spokojnie założyć, że nie będzie to cegła z antenką, jak sugerowali twórcy serialu Star Trek, ale raczej aplikacja do smartfonów. Oczywiście smartfonów z systemem Android.

Ta wizja wprost ze świata science-fiction jest zadziwiająco bliska realizacji. Jak twierdzi Barra, Google dysponuje już "prawie perfekcyjną" wersją portugalsko-angielską. Według niego niczym niezwykłym będzie rozmowa telefoniczna między Sao Paulo a Londynem, tłumaczona na żywo przez algorytmy Google. Już teraz w swoich prototypach korporacja instaluje tłumacza obsługującego te dwa języki.

Google nie jest jedyną firmą pracującą nad tego typu urządzeniami, ale to jej ewentualny sukces będzie miał ogromne kulturowe i rynkowe konsekwencje. Wystarczy wspomnieć, że już teraz Google skanuje wszystkie maile przechodzące przez jego systemy, by efektywnie kierować reklamy do użytkowników. Można chyba zaryzykować twierdzenie, że tłumacząc rozmowy głosowe Google odda nieocenioną przysługę ogólnoświatowemu zrozumieniu... przy okazji stając się największym powiernikiem ludzkości.

autor: Przemek Stański

 

Zobacz więcej materiałów w darmowej aplikacji Świat Orange