Marcus Jordan walczy o sportowe życie

W rodzinie Jordanów w ostatnim czasie zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Michael w grudniu oświadczył się Yvette Prieto. Starszy syn, Jeff w styczniu z "powodów osobistych" postanowił zrezygnować z dalszej gry w koszykówkę. Na placu boju pozostał więc już tylko 21-letni Marcus Jordan, ale i jego kariera jest na ostrym zakręcie. Czy młodemu Marcusowi uda się pójść w ślady ojca?
Wczoraj stacja Bright House Sports Network zaprezentowała sylwetkę młodego Jordana. Marcus jest jednym z liderów akademickiej drużyny Centralnej Florydy. W grze nie przypomina słynnego MJ'a ani trochę. Można by rzec, że się od niego różni pod każdym względem - nawet do kosza rzuca drugą ręką. Zdobywa średnio na mecz 15 punktów i liczy na udział w najważniejszym turnieju akademickim, NCAA Tournament. Gra w tych zawodach drastycznie zwiększa szanse na udział w drafcie do ligi NBA. Gra podczas March Madness to tak naprawdę walka o życie. Jeśli UCF Knights otrzymają kwalifikację do niżej notowanego National Invitation Tournament dla Marcusa Jordana będzie to stracony rok.
Do końca sezonu zasadniczego drużynie z Florydy pozostały cztery mecze, w tym środowa rywalizacja z Memphis. Pewny udział w NCAA Tournament zapewniłoby zwycięstwo w Conference USA Championship, ale mało kto daje drużynie z Florydy szanse na triumf. "Rycerze" liczą więc na pozytywną opinię po wygranych z Memphis i Connecticut. Ale i tutaj sytuacja wygląda niekorzystnie. Dzisiaj uczelnia złożyła wyjaśnienia w sprawie źle prowadzonego programu. NCAA zwróciło uwagę na zbyt hojne wsparcie finansowe koszykarzy. I nie mówimy tutaj o małych kwotach - kupno biletu na mecz UCF Knights uprawnia do udziału w comeczowej loterii, której główną nagrodą jest sportowy samochód - to na jakie "prezenty" mogą liczyć zawodnicy?
Marcus Jordan wchodzi w decydujący zakręt koszykarskiej kariery. Jeśli uda mu się utrzymać w torze, niebawem zobaczymy go na parkietach ligi NBA. Z marketingowego punktu widzenia to pewny interes - skoro z Jeremy'ego Lina można zrobić gwiazdę New York Knicks, o ile łatwej uda się zbić interes na Jordanie?
Adam Styczek
Do końca sezonu zasadniczego drużynie z Florydy pozostały cztery mecze, w tym środowa rywalizacja z Memphis. Pewny udział w NCAA Tournament zapewniłoby zwycięstwo w Conference USA Championship, ale mało kto daje drużynie z Florydy szanse na triumf. "Rycerze" liczą więc na pozytywną opinię po wygranych z Memphis i Connecticut. Ale i tutaj sytuacja wygląda niekorzystnie. Dzisiaj uczelnia złożyła wyjaśnienia w sprawie źle prowadzonego programu. NCAA zwróciło uwagę na zbyt hojne wsparcie finansowe koszykarzy. I nie mówimy tutaj o małych kwotach - kupno biletu na mecz UCF Knights uprawnia do udziału w comeczowej loterii, której główną nagrodą jest sportowy samochód - to na jakie "prezenty" mogą liczyć zawodnicy?
Marcus Jordan wchodzi w decydujący zakręt koszykarskiej kariery. Jeśli uda mu się utrzymać w torze, niebawem zobaczymy go na parkietach ligi NBA. Z marketingowego punktu widzenia to pewny interes - skoro z Jeremy'ego Lina można zrobić gwiazdę New York Knicks, o ile łatwej uda się zbić interes na Jordanie?
Adam Styczek







ma665
(22.02.2012, 15:36)Czy wy ludzie już nie umiecie czytać? Gdyby było napisane "M. Jordan walczy o życie", to jeszcze rozumiem powody do bluzgów, w tym przypadku to już indolencja umysłowa.
post zablokowany przez moderatora: mektub
(22.02.2012, 10:35)powód zablokowania: wpis wulgarny
powiatowy
(21.02.2012, 18:54)Co za idiotyczny tytuł. Daliście go chyba tylko po to, żeby więcej osób kliknęło, myśląc, że coś się stało z MJ.
- 1
- 2
następna