"Del Boy" jest na ustach całego bokserskiego świata. Spoliczkowanie Witalija Kliczki, oplucie jego brata Władimira i w końcu bójka z Davidem Haye'm - te wydarzenia wywołały trzęsienie ziemi w środowisku bokserskim.

Chisora był już przesłuchiwany przez niemiecką policję w związku z groźbami rzucanymi pod adresem Haye'a. Groził swojemu rodakowi, że go zastrzeli i spali. W przyszłym miesiącu czeka go jeszcze spotkanie z brytyjskim związkiem bokserskim (British Boxing Board of Control), który może dożywotnio zdyskwalifikować urodzonego w Zimbabwe pięściarza.

Zanim jednak do tego dojdzie Chisora odwiedzi Polskę. Tę zaskakującą informację w rozmowie z "Super Expressem" przekazał Jerzy Kopiec, menadżer pięściarza.

- Pod koniec tygodnia Dereck wybiera się do Warszawy i chętnie odpowie na pytanie - wyjawił Kopiec. Do końca nie wiadomo, jaki jest cel tej wizyty, ale wiele wskazuje na to, że o chodzi sprawy biznesowe. Chisora prawdopodobnie zainwestuje w naszym kraju.

We wtorkowym wydaniu "SE" polski pięściarz Artur Szpilka, który do aniołków również nie należy zapowiedział, że chętnie zmierzyłby się z Chisorą i nauczył go pokory. Szanse, aby w najbliższej przyszłości obaj stanęli w ringu są jednak bardzo małe.

- Liczymy na propozycje atrakcyjniejsze sportowo i finansowo - rozwiewa wątpliwości Kopiec.