30-letni napastnik jest zawodnikiem Lille od 30 sierpnia ubiegłego roku. Pod koniec stycznia Jeleń miał szansę na kolejną przeprowadzkę.

- Najbliżej pozyskania mnie był Brest .Po wysokości kontraktu widziałem, jak bardzo im na mnie zależy - powiedział w wywiadzie dla "Super Expressu". - Do nas, do Lille, przyszedł ich najlepszy napastnik Nolan Roux, a ja miałem zostać jego następcą w Breście. Kusząca oferta, bo oferowali "pewny plac" w pierwszej jedenastce.

Brest nie był jedynym klubem, który w ostatniej chwili chciał wyciągnąć Jelenia z Lille. Po napastnika zgłosił się też hiszpański Racing Santander. - To byłoby zbyt ryzykowne przed EURO. Na pewno aklimatyzacja trochę by zajęła, więc nie podjęliśmy rozmów.

Ireneusza Jelenia chciał też klub z Chin, ale ta propozycja od razu została przez piłkarza odrzucona. - Nie wyjadę z Europy, bo moim celem jest gra w silnej lidze i walka o EURO.

Ostatecznie Jeleń pozostał w Lille, w którym ostatnio zaczyna mecze na ławce rezerwowych. Piłkarz zadeklarował, że zamierza szybko wskoczyć do pierwszego składu, gdyż czuje coraz większą frustrację z obecnej sytuacji.