Obaj zawodnicy są odstawieni przez Macieja Skorżę na boczny tor. Nie mają najmniejszej szansy na grę w Legii i klub chce się ich pozbyć. Czwartej drużynie bośniackiej ligi przede wszystkim zależy na Antoloviciu, ale nie wzgardzi także serbskim obrońcą. Problem tylko w tym, że Borac nie jest w stanie zaoferować piłkarzom takiej gaży, jaką mają w Warszawie.

- Poinformowaliśmy zawodników ile jesteśmy w stanie im płacić i tyle mogliśmy zrobić. Sytuacja wyjaśni się w najbliższych dniach - mówi dyrektor sportowy Radmilo Sipovac.

Rozwiązań jest kilka. Być może piłkarze zaakceptują gaże Boraca albo Legia złoży się z Bośniakami na ich pensję.

Antolović i Kneżević trafili do Legii latem 2010 roku.