Kasia Figura w ogniu

źródło:
W ubiegły piątek padł ostatni klaps na planie filmu sensacyjnego w reż. Piotra Mularuka "Yuma", z Jakubem Gierszałem, Tomaszem Kotem i Katarzyną Figurą w rolach głównych. Figura, która gra Halinkę, trzęsącą całą okolicą szefową przygranicznego domu publicznego, przeżyła groźne chwile podczas kręcenia sceny pożaru.
Jej bohaterka, próbując ratować dorobek swego życia, naraża się, podchodząc zbyt blisko do rozbuchanego ognia. Aktorka nie wahała się zagrać tak, by scena wyglądała jak najbardziej wiarygodnie. Ekipa filmowa najadła się strachu, widząc, jak płomienie niemal osmalają jej twarz.
Reżyser Piotr Mularuk wspomina inną sytuację, w której aktorka także przekroczyła ramy scenariusza: - Kasia Figura w scenie w solarium sama zdjęła gorset, bo uznała, że to potrzebne. I dodaje: - Jeśli aktorzy są inteligentni, jeśli wierzą w przedsięwzięcie, ranga filmu jest inna. Oni robią to sami, do niczego ich nie trzeba nakłaniać, pracują intensywnie dla filmu i dla siebie. Myślę, że aktorzy czują, że to film, którego realizację traktuję serio. A to procentuje. Warto podkreślić, że rola przebojowej Halinki od początku pisana była z myślą o Katarzynie Figurze.
Trzy lata po upadku komuny Zyga (Jakub Gierszał) ma serdecznie dość oglądania kolorowego świata tylko w młodzieżowych pismach. Z pomocą bandy z blokowiska (m.in. Kuli - Krzysztof Skonieczny, Młota - Jakub Kamieński, Bajadery ? Helena Sujecka), zostaje królem "jumy" - drobnych kradzieży tuż za graniczną Odrą. Proceder szybko się rozpowszechnia, a małe, szare miasteczko dokonuje prawdziwego skoku cywilizacyjnego. Wkrótce jednak chłopakom przestaną wystarczać ciuchy i elektronika. Gdy wejdą w drogę rosyjskim gangsterom, zabawa zmieni się w niebezpieczną grę, która może prowadzić do katastrofy.
Trzy lata po upadku komuny Zyga (Jakub Gierszał) ma serdecznie dość oglądania kolorowego świata tylko w młodzieżowych pismach. Z pomocą bandy z blokowiska (m.in. Kuli - Krzysztof Skonieczny, Młota - Jakub Kamieński, Bajadery ? Helena Sujecka), zostaje królem "jumy" - drobnych kradzieży tuż za graniczną Odrą. Proceder szybko się rozpowszechnia, a małe, szare miasteczko dokonuje prawdziwego skoku cywilizacyjnego. Wkrótce jednak chłopakom przestaną wystarczać ciuchy i elektronika. Gdy wejdą w drogę rosyjskim gangsterom, zabawa zmieni się w niebezpieczną grę, która może prowadzić do katastrofy.






tosia1117
(21.04.2011, 20:33)Szkoda tylko, że nie było jej przy kręceniu sceny pożaru. Skąd bierzecie informacje ?