Na stadionie Kolejarza pseudokibice w barwach Odry Opole pobili fanów z Krakowa. "Została skradziona im flaga, a członkowie grupy zostali pobici. W tym również zaatakowane zostały kobiety. Już przed pierwszym biegiem ochronie został zgłoszony fakt, iż krakowscy fani byli prowokowani. Zostały wysunięte wobec nich żądania oddania szalików i flagi, lub ewentualnie bicia się o nie. Pseudokibice z Opola, którzy wysuwali te żądania, znajdowali się pod wpływem alkoholu, a na stadion dostali się przeskakując przez płot" - relacjonuje oficjalny fanklub Speedway Wanda Kraków "Wandziarze’10".

Kibice Wandy są oburzeni i piszą, że ochrona nie reagowała na ich prośby o pomoc, choć pseudokibice, którzy ich zaatakowali wciąż byli na stadionie i grozili im. "Ochrona nie reagowała. Apogeum wszystkiego nastąpiło, gdy dwójka bandytów rzuciła się na kibiców i flagę, zerwała ją a następnie nie niepokojona opuściła obiekt. Ochroniarze zamiast bronić kibiców z Krakowa i ich własności odpychali ich tylko uniemożliwiając skuteczną obronę ich własności. Prośby o wezwanie policji na miejsce zbyto uwagami o tym że bandyci już sobie poszli" - czytamy w oświadczeniu kibiców.

- Również dopiero po interwencji ekipy z klubu Speedway Wanda została udzielona pomoc medyczna kibicowi z Krakowa, który ucierpiał w zajściu. Zupełnie bez reakcji pozostawał również obecny na tym spotkaniu prezes Opolan, który po zakończeniu meczu stwierdził że nic się wielkiego nie stało i nie potrzebnie kibice z Krakowa rozkręcają aferę - głosi ich oświadczenie.

"Wandziarze'10" podkreślają, że nie mają pretensji do fanów Kolejarza, którzy zachowywali się w porządku wobec gości, byli zażenowani tym co się stało i przepraszali za zajście. Także pod ich adresem miały być kierowane wyzwiska i groźby.

- Brak reakcji na zachowania na trybunach zagrażające życiu i zdrowiu kibiców doprowadzi kiedyś do tragedii. Nie można pozostać obojętnym wobec takich wypadków. Od jednego z ochroniarzy nieoficjalnie usłyszeliśmy że klub nie wezwał policji na stadion, bo policja wystawia fakturę za taką interwencję, a środków na to brak. Nie można oszczędzać na bezpieczeństwie kibiców! - piszą krakowscy kibice.

- Apelujemy do wszystkich działaczy, sympatyków i osób odpowiedzialnych za sport żużlowy i organizacje spotkań, by nie dopuścili nigdy więcej do tak groźnych zaniedbań w sprawie ochrony spotkań.

"Wandziarze'10" domagają się, by Klub Kolejarz Opole zajął oficjalne stanowisko w opisywanej przez nich sprawie. - Oświadczamy również, iż rozważamy podjęcie stosownych kroków prawnych wobec postawy organizatorów meczu i konsultujemy z prawnikami kolejne kroki w tej kwestii - informują w swoim oświadczeniu.