Najlepszy polski tenisista został porównany przez amerykańskiego dziennikarza do Marata Safina. Janowicz, kiedy został poproszony o odniesienie się do tego odparł: - A czy ja łamię tyle rakiet? - zapytał z uśmiechem nasz rodak. - Chyba jednak nie - dodał rozbawiony.

Mecze Janowicza zawsze są pełne emocji, także ze względu na zachowanie polskiego zawodnika. "Jerzyk" często emocjonalnie reaguje na swoje udane, a także nieudane zagrania. W swojej krótkiej karierze Polak ma także na koncie kłótnie z sędziami.

Kibicom najbardziej zapadła w pamięć sytuacja z ostatniego Australian Open. W meczu drugiej rundy (z Somdevem Devvarmanem) nasz tenisista wpadł w furię, gdy sędzia liniowy podjął decyzję na jego niekorzyść. "How many times?! How many times?!" - wykrzykiwał.

Filmy z tą sytuacją robiły furorę w internecie. Fani tenisa szeroko komentowali zachowanie polskiego tenisisty. Część chwaliła Janowicza, przekonując, że na światowych kortach przydałoby się więcej zawodników "z charakterem", inni krytykowali 22-latka. W świadomości wielu kibiców Janowicz kojarzony jest nie tylko z dobrą grą, ale również ze słynnym już "How many times?".

Podobnie na korcie zachowywał się właśnie Marat Safin. Rosjanin, który swoją bogatą (triumfy w Australian Open i US Open) karierę zakończył w 2009 roku także był bardzo wybuchowy w swoich reakcjach. Znany był z częstego łamania rakiet, których w czasie swojej kariery zniszczył ok. 600 sztuk.