Allievi: na wszystko potrzeba czasu

źródło:
- Problemem Kubicy wciąż jest ręka i dłoń, nie noga. Na wszystko potrzeba czasu - mówi w rozmowie z dziennikarzem radiowej Trójki Adamem Maleckim dziennikarz "La Gazzetta dello Sport" Pino Allievi. Włoch potwierdził doniesienia mediów, mówiące o tym, że polski kierowca może pokazać się na piątkowej prezentacji nowego bolidu Ferrari.
W poniedziałek pojawiły się we włoskich mediach informacje dotyczące najbliższej przyszłości Roberta Kubicy. Polak ma ponoć duże szanse zostać testowym kierowcą Ferrari, a po dojściu do pełni zdrowia zastąpić Felipe Massę i zostać partnerem Fernando Alonso w teamie z Marranello.
Informacje postanowił sprawdzić Adam Malecki, dziennikarz Programu III Polskiego Radia. Porozmawiał z szanowanym dziennikarzem "La Gazzetty dello Sport" Pino Allievim, który pozostaje w kontakcie z polskim kierowcą.
- Na wszystko potrzeba jeszcze czasu. Tak naprawdę, krążą cały czas te same informacje. Kiedy Robert poczuje się dobrze, to zdecyduje czy będzie chciał testować Ferrari, czy wybrać inne rozwiązania. Ale myślę, że Ferrari może być zainteresowane Robertem - przyznał Włoch.
- Może pojawi się on w piątek na prezentacji nowego bolidu Ferrari. Może.. Niczego jednak nie przesądzam. Jego problemem są w dalszym ciągu ręka i dłoń. Wciąż trzeba czekać, aż zregenerują się nerwy - wyjaśnia Allievi.
Według niepotwierdzonych informacji, stajnia z Maranello chce, by Polak najpierw sprawdził się za kierownicą bolidu Ferrari z 2010 roku. Jeśli test się powiedzie, Kubica otrzyma zadanie pracy nad nowymi silnikami. W międzyczasie miałby jeździć bolidem F1, by wrócić do formy sprzed wypadku z lutego 2011 roku.
Zobacz artykuł w Twoim telefonieInformacje postanowił sprawdzić Adam Malecki, dziennikarz Programu III Polskiego Radia. Porozmawiał z szanowanym dziennikarzem "La Gazzetty dello Sport" Pino Allievim, który pozostaje w kontakcie z polskim kierowcą.
- Na wszystko potrzeba jeszcze czasu. Tak naprawdę, krążą cały czas te same informacje. Kiedy Robert poczuje się dobrze, to zdecyduje czy będzie chciał testować Ferrari, czy wybrać inne rozwiązania. Ale myślę, że Ferrari może być zainteresowane Robertem - przyznał Włoch.
- Może pojawi się on w piątek na prezentacji nowego bolidu Ferrari. Może.. Niczego jednak nie przesądzam. Jego problemem są w dalszym ciągu ręka i dłoń. Wciąż trzeba czekać, aż zregenerują się nerwy - wyjaśnia Allievi.
Według niepotwierdzonych informacji, stajnia z Maranello chce, by Polak najpierw sprawdził się za kierownicą bolidu Ferrari z 2010 roku. Jeśli test się powiedzie, Kubica otrzyma zadanie pracy nad nowymi silnikami. W międzyczasie miałby jeździć bolidem F1, by wrócić do formy sprzed wypadku z lutego 2011 roku.








