Na początku stycznia Kubica złamał kość piszczelową prawej nogi. Przyczyną kontuzji było odwapnienie kości. Krakowianin znów wylądował na stole operacyjnym. Na szczęście operacja zakończyła się pełnym sukcesem.

Serwis omnicorse.it potwierdził wcześniejsze informacje, że przed pechowym upadkiem Kubica od ponad miesiąca jeździł samochodem. Autem tym było Renault Megane z automatyczną skrzynią biegów.

Według informacji Włochów, nasz kierowca kontynuuje 90 dniowy plan rehabilitacyjny, jaki nakreślił wraz ze swoim menadżerem Daniele Morellim i lekarzami. Autor artykułu di Franco Nugnes przypuszcza, że ostatnie złamanie może trochę wydłużyć proces, ale spodziewa się, że już w kwietniu przyszłość Kubicy ostatecznie się wyjaśni.

Co więcej, włoski dziennikarz jest przekonany, że Kubica prędzej, czy później trafi do Ferrari. Według scenariusza omnicorse.it, prawdopodobnie w czerwcu Polak powinien zasiąść w bolidzie Ferrari i rozpocząć testy silnika V8 z turbodoładowaniem. Takie jednostki będą obowiązywać w Formule 1 od sezonu 2014.